Start
 
W drodze do Fontainebleau PDF Drukuj Email
Oceny: / 0
KiepskiBardzo dobry 
Wpisał: Spaff   
12.12.2011.

Miało być wspaniale, miało być bosko...

Ekipa zebrana, cel wyznaczony – Fontainbleau!

Czekały tam na nas przepyszny piaskowiec, wyśmienite wino, śmierdzące sery i dwa tygodnie robienia i nierobienia najbardziej kultowych baldów w Europie.

Wystarczyło przejechać 1666 km. Wystarczyło spakować się w samochód, parę razy zatankować, przedrzeć się przez polskie drogi. Wystarczyło zabulić za „polską autostradę” i przebić się przez krainę gdzie autostradki są bezpieczne a instalacje gazowe w rakietkach mają atest...

853 kilometr okazał się feralny. Wszystko przez turka, który chyba całą noc rozwoził kebaby, bo o 7 rano postanowił na pełnej prędkości wpieprzyć się w korek na autostradzie...

Tak zaczęła się zupełnie inna przygoda niż zakładaliśmy.

Zobaczcie sami:

 


 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »